Filmowy październik – pięć filmów miesiąca!

Mamy ostatni dzień miesiąca, więc czas na filmowe polecajki! Poniżej przedstawiam Wam kolejne pięć propozycji na film, które możecie wykorzystać podczas długich, zimnych, jesiennych wieczorów!

„Magiczna piątka” czyli pięć filmów października

1. Blade Runner 2049 (2017) – pisałam o nim więcej >TUTAJ<. Naprawdę polecam Wam tę produkcję, bo coś czuję, że to jeden z najlepszych filmów sci-fi od dawna!

2. Kiedy Harry poznał Sally (1989) – po latach postanowiłam sobie odświeżyć ten klasyk. Bo wiecie, powstał w czasach, kiedy komedie romantyczne były jednocześnie śmieszne, wzruszające i inteligentne. Jeśli jeszcze go nie widzieliście albo chcecie sobie przypomnieć to zachęcam. :)

3. Duchy moich byłych (2009) – lekka historia z morałem w tle. Po obejrzeniu człowiek uświadamia sobie, że wszelkie wybory, jakie podejmuje w życiu, mogą zaważyć na jego przyszłości. Polecam.

4. Everest (2015) – przed seansem nie wiedziałam, że istnieją firmy promujące turystyczne wypady na Mount Everest. Ten film opowiada historię, która wydarzyła się naprawdę i mrozi krew w żyłach. To opowieść o ludzkiej sile, determinacji i psychice. Warto!

5. Zniknięcie Eleanor Rigby (2013-14) – produkcja składa się z trzech części: Ona, On i Oni, w każdej z nich problem jest przedstawiony z innej perspektywy, przez co można poznać więcej szczegółów. Zaciekawił mnie taki sposób przekazania historii. Mi osobiście bardziej spodobała się opcja On, najwięcej wnosi do całej opowieści (duża w tym zasługa Jamesa McAvoya). Temat ciężki, to dramat w czystej postaci, ale warto spróbować.

A jeśli przegapiliście poprzednie edycje polecajek, poniżej znajdziecie kilka powiązanych wpisów z tej kategorii. A tam masa filmów, których być może jeszcze nie widzieliście, albo zwyczajnie już zapomnieliście o ich istnieniu. 

Miłego oglądania! 

 

14 comments on “Filmowy październik – pięć filmów miesiąca!
  1. „Zniknięcie Eleanor Rigby” mnie zaintrygowało i zostało wpisane na listę, no i James :D
    Przypomnij mi proszę, czy kultowa scena udawanego orgazmu w restauracji, była właśnie w „Kiedy…”?

    ps. Na Ozyrysa, jak tu tłoczno! Rozdajesz Snickersy? Też chce!

  2. Widziałam Everest tuż po tym jak wróciłam z obozu z dzieciakami, zgadnij co mi się potem śniło… A śniło mi się, że z moimi obozowiczami wchodziłam na szczyt, także rzeczywiście ten film mocno oddziałuje na psychikę :) Buziaki :*

  3. O mój Boże! Film „Zniknięcie Eleanor Rigby” tak bardzo mi się kiedyś spodobał, ale kompletnie zapomniałam jak on się nazywał i szukałam nadaremnie. Dziękuję!

    Na „Blade Runner 2049″ czekam aż będzie w kinie w mojej miejscowości, choć pewnie jeszcze poczekam ;) Zaintrygował mnie ten film i oczywiście Jared Leto w jednej z roli, a tego nie mogę przegapić!

    Pozdrawiam:)

  4. Obejrzę chyba nr 5, bo z Jessicą Chastain widzałam „Miss Sloane” i ta aktorka zachwyciła mnie swoją grą i wyglądem.
    Pamiętasz, jak Ci pisałam pod postem o Blade Runnerze, że poświęcę się i pójdę na to do kina z mężem? Nie wyszło… Seanse były o idiotycznych godzinach, a my przymieraliśmy głodem. Żałuję!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>