Nie musisz się zawsze śpieszyć. Zwolnij.

Okazja! Śpiesz się, ostatnie sztuki! Szybko, zanim zmienimy zdanie! Pośpiesz się, produkty dostępne do wyczerpania zapasów! Znacie te hasła, prawda? Z każdej strony bombardują nas ogłoszenia i reklamy, które mówią, że musimy rzucić wszystko, żeby tylko zyskać coś lepszego, tańszego czy nowszego. Ale czy naprawdę ten ciągły sprint jest konieczny?

Pośpiech to domena naszych czasów. Wynika głównie z organizacji czasu i z tego, że planujemy swój dzień co do minuty, nie zostawiając sobie buforu bezpieczeństwa na wszelki wypadek. A przecież może przytrafić się stłuczka, spóźniony autobus czy choćby dłuższa kolejka w sklepie i już całodniowe domino przeróżnych aktywności zaczyna się trząść. Wystarczy jedno tąpnięcie, a już stracone sekundy wypada przecież nadrabiać biegiem. Ilekroć przejeżdżam przez moje miasto widzę ludzi, którzy dokądś biegną, z wypiekami spoglądają na zegarki i telefony komórkowe, ruszają z piskiem opon albo trąbią, bo przecież inni kierowcy w tej konkretnej chwili uwzięli się na jednego człowieka, który akurat się śpieszy.

Rozwiązanie?

W całym tym dzikim pędzie, w codzienności każdego z nas zdarzają się banalne momenty, które można przecież wykorzystać na zwolnienie obrotów, kilka minut odpoczynku czy przemyślenia.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

# Wszechobecne kolejki są okropne, wiem i też ich nie lubię. Ale jeszcze bardziej nie lubię, gdy jakiś nerwus, chcąc przybliżyć się do kasy o te kilka centymetrów, wpija mi się swoim sklepowym wózkiem w pośladki (o tym pisałam >tutaj<). Dlatego sama unikam takiego zachowania i czas spędzony na czekaniu wykorzystuję najczęściej na obserwowanie ludzi. Ale równie dobrze, w tym czasie można sprawdzić najświeższe wiadomości na telefonie, przeczytać etykietki produktów, wolniej pooddychać czy po prostu najzwyczajniej w świecie uśmiechnąć się do innych. Niektórzy się odwdzięczą, inni potraktują Ci jak totalnego psychola. Cóż, taki mamy klimat.
P.S. Stojąc wczoraj w kolejce na dworcu PKP przekonałam się jak bardzo cenne w takiej sytuacji są słuchawki. Niestety zaczepił mnie pewien pan przede mną i po dosłownie trzech minutach miałam ochotę strzelić mu torebką w tył czaszki… Weźcie to pod uwagę :)

# Stojąc w korku nie musisz się ekscytować i wymachiwać rękami jak małpa, bo to wpłynie tylko na poziom twojej irytacji, a nie na natężenie ruchu ulicznego (co innego, gdy jakiś idiota zajedzie ci drogę!). Ten moment wykorzystaj na to, żeby odetchnąć i po prostu zawiesić oczy na czymś innym niż zderzak auta przed tobą. 

# Swoistym fenomenem wyścigów są wyprzedaże w Lidlu. O 7:30 gawiedź gromadzi się przed sklepem. O 7:58 czuć już w powietrzu nieprzyjemną woń rywalizacji. Drzwi sklepu otwierają się o 8:00 i nagle emerytki wbiegają na halę, jakby dożylnie wstrzyknęły sobie porcję Red Bulla, a matki z dziećmi biegną drugą alejką, żeby szybciej znaleźć się przy boksach z nowościami. Ludzie wyrywają sobie produkty z rąk, inni biorą po cztery, pięć sztuk jednego towaru i uciekają zająć pierwsze miejsce przy kasie. Kilkukrotnie brałam w czymś takim udział, ale gdy jedna z klientek chciała wyrwać mi moją kurtkę w której przyszłam, twierdząc, że jest ona z nowej oferty, a jakaś babcia prawie złamała mi rękę, gdy przeglądałam koszulki sportowe, zrezygnowałam. Za bardzo szanuje swoje zdrowie (i godność chyba też) żeby jak Tarzan walczyć o nową parę butów do biegania i zaoszczędzić kilka złotych… Wolę kupować spokojniej, bez pośpiechu, podartej kurtki i siniaków.

Nie bez powodu mówi się Śpiesz się powoli. Sama staram się stosować tę zasadę od lat. Nie lubię się spóźniać i nie lubię się śpieszyć, więc wszystkie czynności rozkładam sobie w czasie. Dzięki temu wiem, czy mam jeszcze kilka minut na to, by spokojnie posiedzieć przed pracą, czy jednak powinnam już ruszyć do działania. Dla mnie, takim idealnym startem jest śniadanie, które staram się zjadać w spokoju, a w międzyczasie obmyślam plan na cały dzień. To taki moment, w którym mój organizm jeszcze tęskni za snem, ale jednocześnie mobilizuje się do aktywności.

A Wy? Zatrzymujecie się w ciągu dnia chociaż na chwilę? 

Pozdrawiam!

5 comments on “Nie musisz się zawsze śpieszyć. Zwolnij.
  1. Bardzo fajny tekst. O wyprzedażach w Lidlu wiem z filmiku na YouTubie… Nie mogłam w to uwierzyć, że ludzie zachowują się jak dzikie małpy! Żeby to jeszcze było jedzenie na środku pustyni, to sama bym pewnie łokci użyła. Ale torebki?? Buty?? SERIO?? :(

    Od wielu lat robię zakupy online. eBay i Amazon są moimi głównymi sprzymierzeńcami. Nie tracę czasu i mam o niebo wiekszy wybór w jednym miejscu. I unikam właśnie takich ekstremalnych obrazków.

    Mój grafik w ciągu dnia jest generowany głównie szkołą mojego synka. Resztę że tak się wyrażę, zlewam :P W autobusie zawsze czytam książkę (jeden z powodów, dla którego nie mam samochodu pomimo posiadania prawa jazdy), do pracy i z pracy idę spacerkiem, a kiedy odbiorę już Małego- oddycham z ulgą i daje się ponieść instynktom ;)

    • To dobrze, że codziennie masz możliwość korzystania z tych momentów, w których możesz zwolnić :) Tylko tak dalej ;)

  2. …czy oni wiedzą co robią? Nie ma nic darmo i nie ma taniej. Jest tak by się opłacało. Na sugestię w mięsnym,że promocja,,głośno pytam-dlatego że się psuje?….Sylwia,dziecko…. piękny obrazek.

  3. Strasznie irytujące są zachowania ludzi, gdy się spieszą i próbują pospieszać innych, przypomniał mi się dowcip…
    Żona pyta męża: – gdzie jesteś?
    - Czekam na autobus
    - Pośpiesz się!
    - Ok, będę czekał szybciej!

    Ale takie już nasze czasy i społeczeństwo są, pełne pośpiechu. Mimo że od jakiegoś już czasu mieszkam wśród ludzi, którym pośpiech jest obcy nadal mam to wewnętrzne przekonanie, że jeżeli nie będę robić 10ciu rzeczy na raz to po prostu marnuję czas :)

    • Dokładnie. Też zdarza mi się tak myśleć, ale staram się jednak nieco ograniczać w liczbie wykonywanych czynności naraz. Mózg by mi zwariował :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>