6 zasad, które zmotywują Cię do działania!

Follow my blog with Bloglovin

Od razu ostrzegam – będzie prosto i banalnie. B-A-N-A-L-N-I-E. A mimo to, mało kto stosuje się do tych kilku prostych zasad, które znacząco umilają powrót do roboty po idealnym odpoczynku.

Lubię czytać ciekawe artykuły na temat motywacji, ale nie cierpię nadętych i sztampowych tekstów typu „Nie wstyd się zgubić, wstyd nie znaleźć właściwej drogi” albo „Zwycięzcą jest ten, który podnosi się po porażce„. O ludzie, gdybym szukała patetyczności poszłabym do kościoła albo poczytała tomik poezji. Czytając o motywacji chcę dokładnie wiedzieć CO, JAK, GDZIE i W JAKIM CELU. Również pisząc tutaj cokolwiek z tej tematyki, wyznaję zasadę: jasno, prosto i konkretnie. Tak po chłopsku, żeby każdy wiedział, o co w tym wszystkim biega. Ale do rzeczy.

20170712_1727212

Wróciłam z wakacji ładnych kilka dni temu, a moja motywacja nadal oscyluje gdzieś pomiędzy CHYBA ZROBIĘ COŚ a A MOŻE JEDNAK POLEŻĘ  JESZCZE TROSZKĘ.

1.  NIE WSZYSTKO NARAZ

Daj sobie trochę czasu na aklimatyzację, a do swoich obowiązków wdrażaj się stopniowo. Ha, taki powrót byłby idealny. Niestety najczęściej jest tak, że biurko ugina się od szpargałów, na podłodze rośnie Machu Picchu z papierów i ubrań, chata to chlew, sąsiad krzyczy, matka narzeka z tęsknoty, szef pogania, a Ty wspominasz ze łzami w oczach palmy, drinki z parasolką i uśmiechających się kelnerów. Dlatego w tym całym burdelu ustal względną hierarchię, skup się na najważniejszych elementach i po kolei je realizuj.

2. REALNY CEL

Umówmy się, nie da się wszystkiego ogarnąć jednocześnie, bo w takim systemie z małego bałaganu zrobi się totalne wysypisko. Niektórych rzeczy nie przeskoczysz, dlatego nie nakładaj na swoje barki ciężaru, przez który później dostaniesz psychicznej przepukliny. Popatrz na wszystko z innej perspektywy, przeanalizuj i na początek ustal jeden PROSTY i OSIĄGALNY cel. A później pójdzie już z górki. 

3. DOSTRZEGAJ POSTĘP

Bez nagradzania nawet tresura psa nie przyniesie oczekiwanych efektów. Podobnie jest z nami, ludźmi. Najefektywniej pracujemy, kiedy mamy z tego określone korzyści. Takie to oczywiste, a tak rzadko brane pod uwagę. O nagrodzie warto pomyśleć jeszcze przed wykonaniem zadania, wtedy  podświadomie zmienia się nasze nastawienie. Uwaga, leci prywatny przykład: musiałam dzisiaj załatwić ważną sprawę w urzędzie, więc już dwa dni wcześniej zaplanowałam, że gdy wszystko się uda pomyślnie ogarnąć skoczę na zakupy. I tym sposobem, w drodze powrotnej, odwiedziłam ulubiony tzw. ciucholand i wprost utonęłam w T-shirtach. Kasjerka zadowolona, ja zadowolona, facet zadowolony i jest pięknie! :)

4. PLANUJ 

Planowanie i organizowane to podstawa sukcesu. Tylko mierz siły na zamiary i podejdź do tego realnie, według zasady małych kroczków. Jeśli nie masz w tym doświadczenia, na początek spróbuj zaplanować jedną rzecz do wykonania w następnym dniu. A później po prostu planuj dalej.

5. ŻYJ AKTYWNIE 

Aktywność fizyczna działa cuda w zwalczaniu stresu, zmęczenia i przepracowania. Nie piszę tutaj o trenowaniu do maratonu czy biegach górskich. Włącz w codzienne życie chociaż spacer, a organizm sam za to podziękuje.

6. ODPOCZYWAJ

Odpoczynek należy się każdemu. Jeśli w ciągu dnia odwalasz kawał roboty, wieczorem olej wszystko i choć przez chwilę po prostu nie rób nic. Innym rozwiązaniem jest połączenie odpoczynku z aktywnością, ale to już wyższa szkoła jazdy, nie dla wszystkich. :) 

Mówiłam, że będzie banalnie? Tak czy siak, warto stosować się do tych zasad.

A Wy stosujecie któreś z nich? A może macie jakieś swoje wypróbowane sposoby, żeby się zmotywować? Chętnie skorzystam, bo w głębi duszy jeszcze wakacyjny ze mnie leniuszek :)

Pozdrawiam!

,
9 comments on “6 zasad, które zmotywują Cię do działania!
  1. No proszę, jak konkretnie, przyjemnie i praktycznie!
    Powiem Ci, że ja nawet po udanym weekendzie czuję się tak, jak to opisałaś wyżej… Kilka weekendów temu (lato w Anglii to najpiękniejszy dzień w roku!) było naprawdę genialnie ciepło i słonecznie. Całe dwa dni spędziliśmy w ogrodzie chlupiąc się w małym baseniku, jedząc, pijąc i zacieszając. Po weekendzie jeszcze przez dobre dwa tygodnie leżały w domu nierozpakowane/niepoprane rzeczy a ja nie pamiętałam, co miałam zrobić i kiedy i dlaczego? O lodówce świecącej pustkami nie wspomnę…

    • Każdy miewa takie leniwe okresy, grunt, żeby się z nich pozbierać póki szkody w środowisku naturalnym jeszcze niewielkie. ;)
      P.S. Angielskie lato za najważniejszą dewizę uważa „Co za dużo, to niezdrowo” :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>