Pięć przerażających filmów z czasów dzieciństwa

Uwielbiam oglądać filmy i wyszukiwać w internecie wszelkich informacji na ich temat. Ot, takie hobby, że zawartość serwisów filmowych pochłaniam jak najlepszego pączka. Jest jednak kilka produkcji, których bałam się w dzieciństwie nad życie i mikroskopijna cząstka tego strachu jeszcze we mnie pozostała. Dlatego dziś przedstawiam Wam pięć produkcji, które obejrzałam jako dziecko i nie do końca było to właściwe dla mojego zdrowia psychicznego i spokojnego snu…

1. Sok z żuka (1988) – teraz to chyba mój ulubiony film Tima Burtona i uważam, że to jedna z najlepszych ról Michaela Keatona, ale piętnaście lat temu byłam przerażona do szpiku kości. I zafascynowana zarazem.

2. Edward Nożycoręki (1990) – Tim Burton po prostu ma taki styl, że jego filmu są posrane do granic możliwości. W Edwardzie Nożycorękim nie przeraża mnie sam Edward, ale cała otoczka – dziwne miasteczko, które wygląda jak zrobione z lukrowanych pierników i bohaterowie, przy których pacjenci z Lotu nad kukułczym gniazdem sprawiają wrażenie całkowicie normalnych. 

3. Ścigany (1993) – choć teraz uwielbiam, pamiętam, gdy oglądałam go po raz pierwszy. I nie wiem dlaczego, ale widok mordercy z protezą ręki był dla mnie tak wstrząsający, że zamknęłam oczy na kilkanaście minut i trzymałam brata za rękę dopóki nie powiedział, że już mogę otworzyć. Dziś staram się pamiętać o tym, żeby nie odwracać wzroku w tych scenach. 

4. Bohater ostatniej akcji (1993) – do dziś przeraża mnie Charles Dance (swoją drogą znakomity aktor) w roli czarnego charakteru, a wszystko przez te okropne soczewki, które charakteryzatorzy pchali mu w gałkę oczną. Jako dziecko wytrzymałam zielone oko czy czerwoną tarczę strzelniczą, ale gdy zobaczyłam smiley face, śniło mi się to później kilka nocy z rzędu. I przeraża mnie do dzisiaj. 

5. Czarnoksiężnik z Krainy Oz (1939) – ja wiem, że być może na tamte czasy było to istne arcydzieło, ale nic nie przerażało mnie bardziej niż te wszystkie uczłowieczone postaci…Nigdy więcej.

Na dokładkę serial – bo w Miasteczku Twin Peaks karzeł wystraszył mnie do tego stopnia, że w każdej scenie z jego udziałem nie patrzyłam w ekran. Podobną sytuację miałam z filmem Charlie i fabryka czekolady. Tam pracownikami Willego Wonki (Johnny Depp) były Oompaloompasy, grane przez jednego aktora-karła. Tak, mam 26 lat i przerażają mnie karły…

To moja TOP 5 przerażających filmów z dzieciństwa. Być może znalazłoby się jeszcze kilka produkcji, ale te zajmują czołowe miejsca na liście. A wy? Macie jakieś filmy, które przeraziły Was w czasach, gdy byliście/byłyście małymi bajtlami? :) 

Pozdrawiam!

5 comments on “Pięć przerażających filmów z czasów dzieciństwa
  1. 1. Egzorcysta
    2. Koszmar z ulicy wiązów
    Unikałam za zwyczaj takich filmów. O ile dziś, a mam jednak sporo lat więcej od Ciebie, Egzorcystę jestem w stanie znieść, o tyle Frediego Krugera zupełnie nie.

  2. Tim Burton, jeny… Tak samo, jak Stephen King- genialne, szalone umysły :D Dla mnie jego filmy są piękne i baśniowe, nigdy się ich nie bałam i zaczęło mnie to w sumie teraz trochę zastanawiać… Haha :P

    Ja zawsze bałam się klaunów. I to nie musiał być horror, czy jakiś groteskowy film- mógł być nawet familijny i nie mogłam znieść ich widoku. Do tej pory czuję do nich niesmak, choć teraz się ich nie boję, mam po prostu ochotę jednego zdzielić :P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>