Życie? Robisz to źle.

Zdarza się czasami taki dzień, gdy nic nie dzieje się tak, jak powinno. I to wcale nie musi być poniedziałek. Ot, zwyczajny dzień tygodnia, gdy pomyli się szampon z peelingiem do twarzy i kąpiel kończy się z aksamitnie miękką skórą na policzkach i niebieskimi mikrodrobinkami wplecionymi we włosy. Herbatę zalewa się nieprzegotowaną wodą, lub co gorsza, nalewa do kubka tylko wrzątku, a po 20 minutach okazuje się, że zapomniało się wrzucić torebki z herbatą. Kwintesencją sytuacji z herbatą jest wylanie połowy zawartości kubka do otwartej szuflady biurka. Można też ubrać skarpetki nie do pary i zorientować się o tym dopiero w pracy. Albo włączyć elektryczną szczoteczkę do zębów za szybko i rozbryzgać pastę do zębów na własnej twarzy i czterech ścianach w łazience, z sufitem włącznie. Lub pojechać na pocztę w celu wysłania paczki, a na miejscu zorientować się, że została w domu. Bądź wbić się w sam środek korka, bo mózg nie zatrybił, że od kilku tygodni główna ulica jest w remoncie, a dotychczas jechało się objazdem. Można też pojechać do sklepu po kakao, a wrócić bez kakaa, ale za to z nową parą butów.

w6x8g

Takie rzeczy naprawdę się zdarzają, i to jest całkowicie normalne, choć z początku przerażające. Wmawiamy sobie cały wachlarz chorób, od kłopotów z koncentracją zacząwszy, na demencji starczej skończywszy. Bo przecież kiedyś się to nie zdarzało! Tak, ale kiedyś nie wykonywaliśmy tych czynności samodzielnie, we wszystkim pomagali  nam rodzice, rodzeństwo czy dziadkowie. Mamusia umyła, przygotowała ubranko. Tatuś nakarmił (mój nawet czesał mi warkoczyki i przypominał spinki spodem do góry). I było pięknie, spokojnie i bezpiecznie. Później urośliśmy i wszystko zaczęliśmy robić sami.

A teraz zapominamy jak naprawdę robi się herbatę, co nadaje się do kąpieli i jak powinna wyglądać normalna para skarpet. I to nie jest żadna choroba umysłowa, tylko po prostu dorosłość. A najbardziej przerażające jest to, że będzie jeszcze gorzej. :) Ot, taki pokrzepiający wpis.

Idę zrobić herbatę i postaram się wypić ją w całości. Pozdrawiam!

6 comments on “Życie? Robisz to źle.
  1. Haha wpis jest właśnie pokrzepiający, bo jest zabawny i pociesza, że takie dni zdarzają się też innym :)
    Ja najgorzej znoszę te dni, w których do wielu małych tragedii i katastrof dochodzi przemoczenie do suchej nitki przez deszcz. A niech się jeszcze okaże, że mam w bucie jakąś dziwną dziurę i jezioro w skarpecie… Tylko siąść i płakać :P

    • Dziury w skarpecie nawet bez deszczu nie są przyjemne. A już najgorzej, gdy dziura jest tak duża, że paluszek wystaje… taki biedny, samotny i nagi :D

  2. … no tak, będzie gorzej, ani się człowiek obejrzy, a będzie musiała pomagać miniaturowemu człowiekowi… ubranka, spinki, warkoczyki i kakao, o którym zapomnieć wówczas to dopiero będzie przestępstwo…

    • Ależ nie wolno zapominać o kakao! I to w specjalnym, profesjonalnie spersonalizowanym kubeczku z najmodniejszym bajkowym nadrukiem! ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>