Idealny, niesamowity i … niespełniony?

Jesteś idealny, wyjątkowy i niesamowity.

Każdego dnia się budzisz, egzystujesz kilkanaście godzin i zasypiasz. Każdego dnia w twojej głowie pojawia się setka pomysłów. Pojawia się i niezauważalnie znika, bo pochłania cię egzystowanie. Zdarza ci się narzekać na swoje życie? Mogłem osiągnąć więcej; żałuje, że nie zrobiłem tego; gdybym zrobił to, teraz miałbym się lepiej.

W takim razie pytam – CO CIĘ POWSTRZYMUJE?! Masz jedną nogę, dwie głowy czy dziewięćdziesiątkę na karku? Wiek, status społeczny i zdrowie nie jest wymówką, żeby zacząć coś zmieniać w swoim życiu. Fajnie byłoby być bogatym. No pewnie, że fajnie, ale życie to nie bajka i zwykłe PUF nie wystarczy, żeby konto w banku magicznie spuchło od samego gadania. Chciałbyś osiągnąć sukces w szydełkowaniu, to przestań o tym gadać, tylko sobie kurwa kup zestaw szydełek i muliny. Chcesz malować, to łap pędzle i zacznij nimi wymachiwać nad kartką. Chciałbym, chciałabym, fajnie by było. Łatwo się narzeka, trudniej zebrać dupę i się życiowo ogarnąć. 

Zazdrościmy innym sukcesu. Jasne, zdarza się, że byle debil miał po prostu fuksa, albo odziedziczył fortunę po bogatym tatusiu. Jednak w większości przypadków sukces jest efektem ciężkiej pracy. Ludzie nie patrzą na cały proces dochodzenia do szczytu, bo są zajęci krytykowaniem tylko efektu końcowego. Zobacz, jaki sobie kupił samochód – pewnie kradnie. Ciekawe skąd ją stać na takie mieszkanie. Jeżdżą sobie na wczasy cztery razy w roku, a ja muszę pracować. Najbardziej irytujące jest to, że najczęściej krytykują ci, którzy w swoim życiu wykazują minimum jakiejkolwiek aktywności. Wracają z pracy, z której nie są zadowoleni, siadają na kanapie, włączają telewizor, otwierają browara  i wylewają z siebie może żalu. Tylko do kogo? Przecież powinni mieć pretensje wyłącznie do siebie. Nie chciało ci się wziąć spraw w swoje ręce, zakasać rękawów i wyjść poza schemat to teraz pracuj, żyj, zazdrość i narzekaj.

Szczerze, w dupie mam to, czy ktoś jeździ najnowszym BMW czy Seicento, czy kupił dom na Karaibach czy kawalerkę w podejrzanej dzielnicy, czy wakacje spędza na Sri Lance czy na ogródkach działkowych pod miastem, czy kasa ledwo mieści na koncie bankowym czy jednak ledwo dożywa do kolejnego miesiąca. Nie obchodzi mnie to, bo dla mnie liczy się sam człowiek. Nieważne co posiadasz, ważne jakim jesteś człowiekiem. Rzeczy znikną, wspomnienia z drogich wakacji tak naprawdę mało kogo interesują poza tobą, bogate rezydencje z czasem i tak popadną w ruinę, ale to, co po sobie zostawiasz – czyny i słowa – zostanie na dłużej. Jeśli całe życie idziesz po trupach do celu, w końcu z tymi trupami spotkasz się ponownie. Warto wziąć to pod uwagę w codziennym wyścigu szczurów… w sensie, w życiu.

Pozdrawiam!

2 comments on “Idealny, niesamowity i … niespełniony?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>