Pięć historii, które mogą się zdarzyć tylko we śnie!

Każdy śni, a rodzajów snów jest tyle co rodzajów czekolady. Miewamy sny przygodowe, sportowe, fantastyczne, erotyczne czy koszmary. I chyba każdemu zdarzają się sny z gatunku absurdalnych. Właśnie takie ostatnio mnie prześladują.

Często śni mi się, że uciekam, biegnę, biegnę i biegnę ale nogi mam jak z betonu i właściwie stoję w miejscu. To samo tyczy się pływania i nurkowania – orientuje się po przebudzeniu, że nadal wstrzymuję oddech. Zdarza mi się też tańczyć we śnie, a potem dziwie się, że boli mnie głowa bo odbijam się od ściany. No i spadanie! Spadanie to akurat przyjemny odruch – nie otwiera się spadochron, potykasz się i spadasz z mostu, robisz coś i przy oknie i nagle siup – POBUDKA!

Mój mózg od jakiegoś czasu działa na 100% kiedy śpię, a nie w dzień, kiedy najbardziej go potrzebuję. W połączeniu z wyobraźnią, której mógłby mi pozazdrościć nawet Tim Burton, miewam sny tak głupie, że jedyny komentarz jaki się tutaj nadaje to WTF?! Dlatego przedstawiam poniżej pięć najlepszych wyśnionych ostatnio historii.

1. Wiedźmin
Żyłam w świecie wiedźminowym, moim najlepszym kumplem był Geralt. Dni upływały nam na patatajaniu przez wioski. Nie przypominam sobie zabijania, gwałtów i grabieży, ale pamiętam za to przepiękne krajobrazy i … zapachy (?!). 

2. Pekin
Wyjechaliśmy na wakacje do Pekinu. Zamiast ubrań wzięłam ze sobą stary aparat fotograficzny, którym nie mogłam zrobić żadnego zdjęcia, a po naciśnięciu migawki okazywało się, że krajobrazy się zmieniały na brzydsze i nie miałam szansy na kolejne ujęcie. Chińskie krajobrazy były za to genialne – wzburzone morze i klify, do złudzenia przypominające te norweskie. Takie pekińskie fiordy… Ach, oczywiście jeździliśmy górską kolejką, która było zmontowana z drewnianych skrzynek na jabłka. Jedliśmy też sushi w barze w centrum handlowym, w którym nie było podłogi. Klienci musieli siedzieć na poduszkach na chodniku, którym płynęły ścieki. 

3. Sąsiedzki grill
U sąsiadów w ogrodzie wylądowali kosmici. Pół wsi się zbiegło, żeby zobaczyć przybyszów. Na miejscu okazało się, że to nie statek kosmiczny, ale statek pasażerski, który stratował wszystko na swojej drodze. Scena rodem z filmu Speed 2, z Sandrą Bullock i Willemem Dafoe. Kosmici okazali się Hawajczykami, ubrani w tradycyjne wakacyjne koszule, rozdawali wszystkim naszyjniki z kwiatów. A sąsiedzi cieszyli się, że mają dużo gości i częstowali nas grillowanymi kiełbaskami. 

4. Jaka to melodia?
Niby nic się nie dzieje, aż tu nagle proboszcz mojej wsi rozpoczyna rozgrywkę typu Jaka to melodia. Przy każdym domu rozkładane są wielkie głośniki, w których rozbrzmiewają znane wszystkim hity, a mieszkańcy otrzymują kartki A4, na których mają wpisywać tytuły i wykonawców. Wszystko spoko. Odgadłam wszystko, zapisałam i już miałam biec do ojczulka, żeby zgarnąć jakąś nagrodę, gdy nagle z dachu mojego domu zaczęły zeskakiwać malutkie wombaty (wombat wygląda >>tak<<). A że kocham wszystkie futrzane zwierzątka, olałam konkurs piosenki i zajęłam się trzema wombacikami. Obudziłam się w momencie jak uczyłam ich komendy ‚Aport!’. Taka szkoda…

5. Paryż 
Kolejny wyjazd wakacyjny. Paryż tonący w deszczu, który unosił się nad naszymi głowami, dzięki czemu wszystko było mokre, oprócz nas samych. Niestety byłam bardzo zawiedziona, bo okazało się, że Wieża Eiffla jest zrobiona z gumy, ciemnej i ciągnącej się przypominającej makaronowe sznurówki. W całym mieście był tylko jeden sklep z pamiątkami, w którym sprzedawcą był Tom Cruise. Dodam, że miał tam astronomiczne ceny, bo za głupi wisiorek chciał 69 euro. Zdzierstwo. 

Zdarzyło mi się też śnić o tym, że dostałam się do Hogwartu, ratowałam kociaka przed kocimi mordercami uciekając z nim przez krzaki, o koleżance zjadającej z głodu własny płaszczyk czy o Hugh Jackmanie, który jako Wolverine był moim nauczycielem WFu. Czasami zasypiając czuję, że mój mózg zachowuje się tak, jak ten szop…
63820517

Mimo wszystko, sny to coś pięknego. W filmie Incepcja (2010) pojawiło się stwierdzenie, że sny wydają nam się realne, gdy w nich jesteśmy. Dopiero po przebudzeniu orientujemy się jakie były dziwne. 

Pozdrawiam ;)

6 comments on “Pięć historii, które mogą się zdarzyć tylko we śnie!
  1. Bardzo mocno utożsamiam się z tematem snów. Próbuję również nad nimi pracować. Pisałam o tym u siebie, gdybyś miała ochotę zajrzeć.
    Z Twoich 5-u opisanych snów najbardziej podobał mi się Pekin. Znam doskonale to uczucie, kiedy chcesz coś we śnie zrobić, a jak na złość nic nie działa tak, jak trzeba i w rezultacie nie możesz się tym z nikim podzielić. Zaśmiałam się też na głos czytając o Wieży Eiffla zrobionej z gumy :D Genialne!

          • A propos „Incepcji” przypomniał mi się jeszcze film „Vanilla Sky” :) Ale czytałam gdzieś tam wcześniej, że nie przepadasz za Tom’em Cruis’em, jednak myślę, że możesz spróbować :)

          • Właśnie do Cruise’a ostatnio się przekonałam dlatego staram się nadrabiać jego filmografię.
            I oglądałam kilka miesięcy temu Vanilla Sky i byłam zaskoczona, szczególnie zakończeniem :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>