6 tekstów dzieciaków na poprawę humoru!

Po zawirowaniach zawodowych, od niedawna znowu pracuję z dzieciakami. Dużo czasu spędzam ze szkrabami w przedziale wiekowym od 2 do 7 lat. W pracy ciągle pojawiają się niespodzianki, potworki nie zdają sobie sprawy ze swoich poczynań i nie rozumieją dlaczego panie całe czerwone połykają łzy ze śmiechu. Po jakimś czasie człowiek przyzwyczaja się do widoku dziecka jedzącego słonecznik przeznaczony dla ptaszków lub liżącego niebieską farbkę plakatową. Kuchenne wymagania są bardziej wyrafinowane od pani Gessler. Andrzej z jajka lubi tylko żółtko, Jaś zje tylko białko, Szymon nie zje jajka w ogóle. Lena lubi ryż jeść, a Kacper woli wypełniać nim kieszenie od dresu. Kornelii w sosie koperkowym najbardziej przeszkadza to, że jest taki zielony, a Krystian stwierdził, że lubi kakao ale bez mleka.
Wiadomo, że nie wszystkim da się dogodzić, ale czasami ręce opadają aż do poziomu -5 pod piwnicą. 
Poniżej zostawiam Wam świeży zestaw tekstów, które z pewnością poprawią Wam humor w poniedziałkowy wieczór. 

#1 Szymek (5,5) i Krystian (6,5) dyskutują przy śniadaniu.
S: Co to jest szpik?

K: To jest takie coś w kościach. Przez to człowiek żyje.
S: Szpik?!
K: No szpik.
S: Ale szpik?
K: NO SZPIIIIK!
S: … 
K: No ale nie taki z nosa… 

#2 Jaś (3) wyżywa się artystycznie. Odkłada kredki i przychodzi z namazaną na kartce plamą.
Ja: Jasiu, co to jest?
Jaś: (z powagą) Duch Święty. 

#3 Rozmowa o potworach. Kacper (3) ma na koszulce obrazek z yetim. 
Ja: A widzieliście kiedyś takiego potwora (wskazuje na koszulkę)?
Jaś (3): Tak ja widziałem! W lasach deszczowych!

#4 Krystian (6,5) i Lena (2,5).
K: Wie pani, Lena to będzie moja żonata. Ożenię się z nią jak będę dorosły.
Ja: To super, podoba ci się?
K: Tak, bardzo.
L: Proszę pani, zrobiłam kupę.
- widać konsternację w oczach Krystiana-
K: Wie pani, jednak zmieniłem zdanie.

#5 Malujemy farbkami. Maks (3,5) kontempluje nad doborem odpowiedniej kolorystyki. 
Ja: Jaki chcesz kolor?
M: Pomarańczowy.          
-trwa malowanie-
M: Teraz wezmę pomarańczowy (bierze zielony, ja milczę).  
-trwa malowanie-
M: Teraz pomarańczowy (tym razem róż).
-trwa malowanie-
M: Wezmę ostatni, pomarańczowy (żółty idzie w ruch). Skończyłem!
Ja: Maksiu, czemu na każdy kolor mówisz pomarańczowy?
M: Bo przecież to mój ulubiony kolor. 

#5   Rozmowa o zwierzątkach.
Ja: Jakie zwierzątko chcielibyście mieć w domu?
Jaś (3): Mi mama obiecała, że kupi mi królika.
Kacper (3): A moja mama mi obiecała, że mi kupi BYKA!

Trzeba uważać, co się obiecuje dzieciom. Cukierki, lody albo nową zabawkę da się jeszcze przeżyć. Ale zakup byka to już poważna sprawa, warta zastanowienia ;) .

Coś czuje, że za jakiś czas podobny wpis się powtórzy, bo inwencji dzieciakom nie brakuje :) .

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>